środa, 17 lutego 2016

Od Hope cd Draco

Spojrzałam na odchodzącego wilka.Szybko odwróciłam się i odeszłam.Wskoczyłam na duży kamień który znajdował się obok dużego drzewa.Cały czas próbowałam zasnąć ale nadal nie mogłam zasnąć. Westchnęłam głośno i zeskoczyłam z kamienia .Zaczęłam biec .Nie zatrzymywałam się i miałam coraz większe starzenie ,że jestem coraz to szybsza. Nagle ujrzałam w oddali sylwetkę jakiegoś wilka.Nie wiedziałam co zrobić. Zatrzymać się czy nie zatrzymać.Albo czy atakować lub ominąć.Wnerwiało mnie to .Jednak postanowiłam go zaatakować .Szybko skoczyłam na wilka powalając go na ziemie .Zaczęłam warczeć na wilka .Po chwili zrozumiałam ,że to ten sam wilk którego spodlałam wcześniej.Szybko zeszłam z wilka i odwróciłam się nic nie mówiąc .Wilk podniósł się patrząc na mnie trochę wnerwiony.Po chwili podszedł do mnie i powiedział.
- ....

(Draco? brak weny)

wtorek, 16 lutego 2016

czwartek, 11 lutego 2016

Od Draco cd Hope

Wparowałem na waderę i powaliłem ją na ziemie. Po chwili zorientowałem się że to nie jest zając...
-Wybacz.. -zeszłem z wadery, Ta wstała i Otrzepała się z kurzu patrząc na mię jak na idjotę w sumie nie dziwie się...
- Można wiedzieć co to miało być?-Popatrzyła na mię krzywo.
-wiozłem Cię za kogoś innego.. a raczej za coś innego..
-Niby za co?! -warknęła z poirytowaniem.
- Nie twoja sprawa.- Warknąłem a znamionach na labach oraz demoniczny Uśmiech na klacce piersiowej tak jakby się zapaliły... Wadera gdy  ujrzała to cofnęła się kilka kroków i zamilkła.
-Ja już lepiej pójdę.- rzuciłem waderze spojrzenie i odszedłem.

(Hope?)

Od Hope cd Ktoś

Nigdzie nikogo nie ma .Słychać tylko podmuch wiatru i cichy dzwięk łamiących się pod moimi łapami gałązek.Blask księżyca odbijał się w moich oczach.Szłam właśnie w jedyne mi dotąt znane miejsce.Nuciłam pod nosem nie mającą sensu melodie którą wymyśliłam będąc szczeniakiem.Moim oczom ukazało się miejsce do którego miałam zamiar dojść .Moim oczom ukazał się klif.Spokojnym krokiem szłam w jego stronę.Kiedy byłam na górze usiadłam wygodnie i zaczęłam obserwować księżyc.Świecił tak pięknie ,że moje oczy były warzone w niego przez długi czas.Nagle usłyszałam czyjeś kroki.Szybko odwróciłam głowę ale nikogo tam nie było .Zaczełam podchodzić w stronę lasu.Kilka minut po tym jak do niego weszłam ktoś mnie zaatakował.
( ktoś?)

środa, 10 lutego 2016

Gratulacje!

Hope awansowała na Gamme!

Gratuluje i życzę dalszych sukcesów w watasze

~~Night

Od Hope



Spacerowałam spokojnie po terenach watahy.Wszędzie pełno śniegu .Znajdowałam się w jakimś małym lesie.Nagle usłyszałam dziwny dźwięk.Zatrzymałam się i odwruciłam się.Zaczełam biec lecz po chwili zwolniłam i zaczęłam spokojnie iść .Ciągle miałam wrażenie ,że ktoś za mną podąża .Nagle przede mną stanęło dziwne zwierzę.Było całe białe .Nie wiedziałam jak się nazywało ale zostawiało za sobą dziwne lodowe ślady i było podobne do konia.Rzuciło się w moim kierunku.Na szczęście uskoczyłam mu z drogi.Zwierzę znów zaczęło biec w moją stronę.Pod wpływem impulsu skoczyłam na niego zadając mu rany na ciele.Zwierze prubowało mnie zrzucić ale ja nadal trzymałam się z całej siły.Jednak po dłuższej chwili zrzuciło mnie .Upadłam na ziemie ale bez żadnej rany.
Zwierzę zaczęło podchodzić w moją stronę.Szybko wstałam ale zwierzę zdarzyło mnie znów uderzyć.Zwierzę prubowało na mnie stanąć ale odsunełam się w bok.Nagle wstałam i skoczyłam na zwierzę przemieniając się w feniksa.Zwierzę tylko jękneło z bólu .Moja łapa paliła się więc nie można się dziwić.Szybko wyciągnęłam szpony z zwierzęcia.Nagle coś zaczęło zblirzać się w naszym kierunku.Było to  to samo zwierzę.Przestraszyłam się i zaczełam lecieć jak najdalej z tad.Na moje szczęście nie podąrzali za mną.Szybko wróciłam do swojej jaskini i próbowałam odpocząć po poprzedniej walce.
Koniec !

Nowa wadera!

Powitajmy Hope!

wtorek, 9 lutego 2016

Informacja

Chciała bym poinformować o nowych zakładkach takich jak Fabuła Potwory i Qesty.
Oraz chciała bym aby wilki:
Hayley,
Beyond,
Galaxy,
Luna,
Napisały opowiadania daje wam czas do soboty.

Od Shoguna cd Death i Onyx'a

-aham ciekawe.. -popatrzyłem na waderę a potem na basiora.
Nastała cisza położyłem się wygodnie na jakiejś skale bacznie obserwując waderę. Onyx patrzył krzywo na wodę z lekka mię to rozbawiło.
-Co cie tak bawi?- warkną wściekły basior.
- Mię nic nie wiem o co ci chodzi...
-co za -burkną
- no cóż ktoś tu się najwyraźniej obi wody-zaśmiałem się
Basior pokazał kły po czym wściekły oddalił się
Death nawet nie zerknęła na tą kłótnie, ale cóż. Na kilka chwil zanurzyła się całkowicie w wodzie, lecz na szczęście po chwili pojawiła się. Wyszła z wody a ja nie zapuszczałem jej z wzroku.

(Death? Onyx?)

niedziela, 7 lutego 2016

Death cd Shoguna i Onyx'a

Dotarliśmy do wejścia do mojego ukochanego wejścia.Tutaj nie było zimy  Tutaj zawsze panowało lato.Weszłam do wody i szłam z głową w dół nie robiąc ani to najmniejszego hałasu. Przeszliśmy przez bramę.Wszystko otaczały drzewa o białych pniach i liliowych liściach.Biegiem wybiegłam z wody i zaczęłam biec w stronę mojego celu


Zatrzymałam się w tym miejscu i wskoczyłam na duży kamień leżący blisko wody.
- Co to za miejsce ? - spytał jeden z nich.Sama nawet nie wiedziałam który ale mi to wcale nie przeszkadzało.
- Sama nie wiem ... - Powiedziałam.
- To miejsce odnalazłam jakiś rok temu i nadal nie wiem co to za miejsce. - Powiedziałam poczym uśmiechnełam się do siebie.Ale któryś z nich powiedział.
-...

(Onyx ? Shogun ? Brak weny)

Nowa wadera

Powitajmy  Beyond!

Nowa wadera

Powitajmy Hayley

piątek, 5 lutego 2016

Od Onyx'a cd Death i Shoguna

- spoko..- mruknołem i popatrzyłem na Shoguna.. spotlalem sie już z nim kiedyś... ale to długo historia.  Basior w odpowiedzi kiwnoł łbem. Ruszyliśmy za waderą w milczeniu. Po przejściu jakiś dwuh trzech godzinah basior żucił.
-a tak apropo gdzie idziemy czy tam idziesz?
- zobaszysz..- odpowiedziała pewna siebie wadera.
Szliśmy jakiś czas w końcu doszliśmy do..

( Death?  Shogun?)

piątek, 29 stycznia 2016

Informacja

W związku z tym iż wyjeżdżam na tydzień do Włoch możliwe że nie będę wstawiać opowiadań lecz postaram się jeszcze dziś odpisać na to co mi zostało. A więc możecie nadal wysyłać opowiadanie i formularze lecz może być spory poślizg w dodawaniu..

Pozdrawiam
                       Night

niedziela, 24 stycznia 2016

Death cd Shoguna i Onyx'a

Spojrzałam na wilk po czym odwróciłam głowę .Nagle wstałam i popatrzyłam na basiora.
- Death - Powiedziałam.
Wilk popatrzył na mnie.
- Co tutaj robisz ? - spytał.
- Planowałam odpocząć ale coś mi w tym przeszkodziło. - powiedziałam.Posłałam mały uśmieszek w stronę basiora po czym szybko wskoczyłam na drzewo. Zauważyłam jakiegoś wilka zmierzającego w naszą stronę ale go nie poznawałam.
Spojrzałam na wilka który patrzył się na mnie jednak szybko odwrócił swój wzrok.Znów spojrzałam na zbliżającego się wilka .Szybko zeskoczyłam z drzewa i zaczęłam biec.
- Choć - Krzyknęłam.Wilk automatycznie ruszył się z miejsca i zaczął biec ze mną.Ciągle miałam wrażenie ,że wilk się zbliża. Zaczęłam biec szybciej.Wilk nie nadążał.Zakręciłam w stronę pobliskiego lasu. Stanęłam na jego porządku i wypatrywałam Shoguna i tajemniczego wilka.Nagle poczułam  że ktoś się zbliża i nieoczekiwanie ktoś na mnie wpadł .Był to Onyx ale i za uwarzyłam zbliżającego się w naszą stronę Shoguna.
Basior stał na denną a ja pod wpływem impulsu rzuciłam się na niego powalając go.Basior wstał i zaczął otrzepywać się ze śniegu.Spojrzałam na Shoguna który był coraz bliżej nas. Zaczęłam oddalać się od wilków .
- A ty gdzie ?! - mrukną Onyx .
- Nie powiem - powiedziałam
- Możecie iść zemną jeśli chcecie.- dodałam po chwili.
(Onyx ? Shogun ?)

piątek, 22 stycznia 2016

Od Shoguna cd Deah i Onyx'a

Poparzyłem chwile na waderę, z początku nie wiedziałem co robić po chwili położyłem waderę w bezpiecznej pozycji. Próbowałem "obudzić" waderę lecz bez skutku. Poczekałem jakieś piętnaście minut, po czym próbowałem ją ponownie obudzić tym razem z rezultatem. Wadera otworzyła lekko swoje oczęta i ponowiła pytanie:
-Kim ty jesteś?- powiedziała słabym głosem.
-Shogun..-odpowiedziałem...
Wadera popatrzyła na mię po czym odwróciła łeb w inną stronę.

(Death?)

środa, 20 stycznia 2016

Od Death cd Onyx'a

Byłam trochę wnerwiona na basiora. Mimo to ,że chciało mi się spać postanowiłam ,że pójdę za nim. Szłam za nim nie długą chwile po czym przemieniłam się w kruka. Podleciałam do wilka i usiadłam mu na głowie.Wilk gwałtownie wstał a ja niewiedzą co się dzieje wzleciałam do góry. Basior spojrzał w moim kierunku z rozzłoszczoną miną a ja stanęłam na ziemi przemieniając się w wilka.Spojrzałam na wilka a ten na mnie. Nagle warkną a ja tylko się uśmiechnęłam. Zaczęłam po cichu się śmiać ale po chwili zaczęłam śmiałam się coraz bardziej przerażająco. Wilk widocznie się zdziwił i zrobił krok do tyłu.
Nagle przestałam i odwróciłam się zmieniając w kruka . Usiadłam na tym samym drzewie co wcześniej. Przemieniłam się w wilka .Byłam tak zmęczona ,że nie zauważyłam ,że zasypiam. oczy jednak mój odpoczynek nie trwał długo.Usłyszałam czyjeś kroki . Nagle coś mnie uderzyło i spadłam na ziemie. Moim oczom ukazała się sylwetka jakiegoś wilka.
- Kim je ...- urwałam ponieważ zemdlałam.

(Onyx ? Albo ktoś inny)

Nowy członek!

Powitajmy Shoguna!

sobota, 16 stycznia 2016

Od Nigth cd Darth

Gdy chłopak pył na mię poczułam coś dziwnego... Ob to nie było to co mylę... Wstałam i otrzepałam się ze śniegu. Popatrzyłam na niego wściekle.. Ten tylko się uśmiechną chytrze.
-nie zrobiłem tego celowo.. -burkną chłopak.
-nie wo gule -przybliżyłam się do chłopaka i popatrzyłam mu w oczy.. a raczej w nich zatonęłam.. Nie widziałam nic  podejrzanego ale to samiec więc trzeba się mieć na baczności.. Przybliżyłam się do niego jeszcze bardziej.. Nagle otrząsnęłam się i zobaczyłam i że raptem jakieć 5cm dzieli mie od niego szybko się cofnęłam.. "Co się ze mną dzieje ;-;"
-Night? -powiedział pytająco.
-co? -fuknęłam..
-co ty chciałaś przed chwilą zrobić?
-nic.. o co ty mię oskarżasz? -powiedziałam z lekka wściekła.
-widzę. Powtórzże pytanie: Co Ty Chciałaś Zrobić?
-tak bardzo Cię to interesuje?! -rzuciłam wściekle.
-Owszem -chłopak mię wyraźnie prowokował a ja się dałam... Podeszłam do niego i zrobiłam z siebie idiotka... Pocałowałam go... Piersza myśl.. "Cholera co ja zrobiłam?!" Jak się już zamatowałam to trzasnęłam chłopaka z liścia w twarz. Po tym odeszłam jak najszybciej żeby nie spalić się ze wstydu...

(Darth?)

Od Darth'a c.d Night

-Co mnie tak bawi... -Powtórzył pytanie do siebie- Ty i Twoje dziwne uczucia. Jednym słowem - zmienność.
-Aha...
Dziewczyna zaczęła bawić się palcami nie wiedząc co ma zrobić. Zdesperowana usiadła. Wykorzystałem jej nieuwagę i wziąłem trochę śniegu tworząc śnieżkę. Uśmiechnąłem się chytrze i w nią rzuciłem. Niespotykane. Trafiłem centralnie w głowę. Oparłem tył głowy o drzewo zamykając oczy, aby wyglądało to tak, że to ktoś inny. Nie ja. Dziewczyna podniosła głowę strzepując śnieg z włosów, przy czym rozglądała się. Ups... Domyśliła się. Patrzyłem na nią spod uchylonej powieki, tak by nie zauważyła. Mam farta. Rzuciła śnieżką, a ja nie zdążyłem zareagować. Wstałem i wytrzepałem się. Wziąłem śnieżkę co ona musiała zauważyć bo zaczęła biec. Rzuciłem. Pudło. Uhh... Ruszyłem biegiem za nią. Byłem centralnie za jej plecami. Uśmiechnąłem się chytrze i podstawiłem jej nogę. Straciła równowagę i gdy już leciała na osobiste spotkanie ze śniegiem ja ją złapałem. Uśmiechnąłem się do niej i postawiłem.
-Patrz pod nogi Moja Droga. -Posłałem jej przesłodzony uśmiech.
Widząc jej minę nie mogłem się powstrzymać. Wybuchnąłem śmiechem. Pacnęła mnie w ramię.
-Przestań.     
Uspokoiłem się i wyprostowałem patrząc na nią.
-Oj dobra... Nie bądź taka "obrażalska" -Zrobiłem  cudzysłów w powietrzu i uśmiechnąłem do niej lekko.
Poirytowana dziewczyna walnęła mnie w ramię przez co, że był to niespodziewany atak straciłem równowagę. Po drodze złapałem ją za rękę i pociągnąłem ze sobą na spotkanie ze śniegiem. Cudem znalazła się pode mną. Wyszczerzyłem się do niej.
-Złaź! Natychmiast! -Krzyknęła i zaczęła się szarpać.
Wywróciłem oczami i wstałem. Wyciągnąłem do niej dłoń, aby pomóc wstać, lecz ta jej nie przyjęła tylko odsunęła i wstała samodzielnie.

(Night?)

Od Draco cd Luny

-No więc gdzie idziemy?
-Przed siebie -wadera popatrzyła mi w oczy.
-Aha.-Popatrzyłam na ścieżkę wiedziałem gdzie ona prowadzi.  Na moim pysku pojawił się uśmiech.
-hmm? -popatrzyła na mię z zaciekawieniem.
Ruszyłem biegiem.
-A ty gdzie? -rzuciła za mną wadera po czym ruszyła za mną.
Biegłem tak chwilę po czy zatrzymałem się na krawędzi Klifu.

(Luna?)

piątek, 15 stycznia 2016

Uwaga!

Proszę wszystkich członków o z aktualizowanie swoich formularzy. To znaczy wyślijcie mi:
Motto waszego wilka oraz głos. Wyślijcie mi to na horwse (kalinka24) lub na e-maila (kalusia0987@gmail.com) 

                                                                             Pozdrawiam
                                                                                                  ~Night

Od Onyx'a cd Death

-eh dobra nic.. -westchnąłem.
- no mów że.. -warknęła.
-nie ważne.. -stałem i odeszłam w stronę klifu. Wadera klneła coś pod nosem na mię. Olałem to szczerze. Wadera patrzyła na mię chwile czułem jej wzrok na sobie. Lazłem sobie ścieżką aż dotarłem do celu stanąłem na brzegu. Popatrzyłem na fale rozbijającymi się o ścianę klifu. Położyłem się.. Słońce powoli dotykało linii horyzontu niebo stało się różowo-fioletowe. Patrzyłem w da zamyślony.

(Death? )

Od Luny cd Draco

Popatrzyłam na wilka .Byłam dość zdenerwowana więc ruszyłam przed siebie.
- A ty gdzie ? - powiedział.
- Przedsienie nie widać ? - powiedziałam dosyć ironicznie .Na moim pysku pojawił się mały uśmieszek .
- Możesz iść zemną - powiedziałam
- Jeśli chcesz - dodałam po chwili.
Wilk podbiegł do mnie i zaczęliśmy iść.
( Draco ? )

Od Death cd Onyx'a

Spojrzałam na wilka a ten spojrzał na mnie.
- Co tutaj robisz ? - spytał
- Szłam do swojej jaskini a tędy najbliżej - powiedziałam poczym ruszyłam przed siebie.
- Poczekaj - krzykną.
- No co ? - mruknęłam .
- ......
( Onyx ? brak weny :/)

Od Draco cd Luny

-Chyba ci coś nie wyszło -zaśmiałem się chamsko.
-I co cie tak bawi?- warknęła ukazując białe kły.
-hmm.. może to że wadera mi spadła z drzewa -ponownie się zaśmiałem- a raczej w gałęzi.. -dodałem po chwili.
-bardzo śmieszne ha ha ha. -ponownie warknęła.
-no dobra dobra spokój..
Pomogłem Waderze wstać lecz ta nie chętnie przyjęła moją ]pomoc. Zjechałem ją wzrokiem aby spróbować dostrzec jakieś obrażenia lecz nic nie po kojącego nie zauważyłem..
-nic ci nie jest? -dodałem po wstępnych oględzinach wzrokowych wadery.
-nie. -odpowiedziała w końcu chyba normalnym głosem..
-Na przyszłość uważaj jakie gałęzie wybierasz..
-Dobra -fuknęła po czym dodała - nie jestem szczeniakiem.. -otrzepała się z śniegu.
-kłócił bym się. -ponownie się zaśmiałem do siebie lecz śmieh szybko ustał.
Wadera ponownie warknęła patrząc mi się w oczy.
-no co szczery jestem.

(Luna? )

czwartek, 14 stycznia 2016

Od Luny cd Draco

Poszłam za wilkiem .Nie wiedziałam gdzie idzie albo co zrobi. Wydawał się dziwny. Wilk położył się na pniu drzewa. Nagle wilk nieoczekiwanie się odwrócił .Użyłam swojej mocy i znikłam. Pojawiłam się obok wilka a ten widocznie był zdziwiony. Ja byłam dziwnie zadowolona z tego ,że udało mi się zniknąć bo rzadko używałam tej mocy i średnio mi wychodziła. Uśmiechnęłam się do siebie po czym ruszyłam przed siebie.
- Stój - krzykną lecz ja już sobie poszłam .Cały czas słyszałam kroki wilka który próbował mnie znaleźć. Ja natomiast wzleciałam do góry i usiadłam na gałęzi jakiegoś drzewa.
Wilk usiadł pod drzewem na którym siedziałam.
Niestety gałąź się złamała a ja runęłam na ziemie razem z nią.Znalazłam się obok wilka a ten spojrzał na mnie z małym uśmieszkiem na pysku.

(Draco ?)

środa, 13 stycznia 2016

Od Draco cd Luny

- i nawzajem. -Popatrzyłem jeszcze chwile na waderę.
-co się tak gapisz? -burknęła.
-a co cie to? -syknąłem.
Po tyj słowach odwróciłem się i odszedłem w stronę lasu. Poczułem na sobie jedynie lekko wkurzone spojrzenie wadery no cóż. Wszedłem  na jedną z leśnych ścieżek które dobrze znałem. Po kilku minutach marszu byłem już w moim ulubionym miejscu. Przede mną było wielkie powalone drzewo. Wszedłem na pień po czym położyłem się wygodnie. Wydawało mi się że wadera za mną przylazła ale jakoś miałem to w nosie. Płożyłem łeb na łapach po czym przymknąłem oczy.

(Luna?)

Od Luny cd Draco

Spojrzałam na wilka .Mruknęłam coś pod nosem .Wilk zaczął do mnie podchodzić.Ja obserwowałam go przez cały czas.
- Kim jesteś ? - spytał.
- Luna - mruknęłam. Spojrzałam znów na wilka.
- A ty kim jesteś ? - spytałam
- Draco - powiedział.
- miło poznać - burknęłam .

(Draco?)

Od Draco

Obudzilem się na polanie, gdy odtwożyłem oczy zobaczyłem przed soboł padline. Tak zapewne moje wczorajsze polowanie. Podniosłem łeb alby rozejrzeć się dokładniej gdzie jestem i czy nie mam towarzystwa.. Lecz nic  głuha cisza panowała nad polaną nawet wiatr ucihł. Wstałem rozciągnołem się i ruszyłem przed siebie a dokładniej w strone jeziora. Gdy moim oczom ukazała się niczym nie zmoncona tafla wody westhnołem i podszedłem usiadlem na brzegu. Popatrzyłem w swoje odbicie lecz po chwili wziołem kilka łyków zimnej wody. Nagle zorjętowałem się że nie jestem sam obejżałem się a moim oczom ukazała się wadera. Szczeże nie widziałem jej tu wcześniej. Wydawała się mię nie zauważyć podeszła do jeziora i zaczerpneła kilka łyków wody. Podniosła łeb i popatrzyła na mie.
(Kotoś ?)

wtorek, 12 stycznia 2016

Nowy Członek!

Powitajmy Lune !

Od Night cd Darth'a

Uspokoiłam się i ochłonełam z lekka po patrzyłam na chłopaka. Tak mogłam się przemienić w dziewczyne ale po co? Popatrzyłam na  chłopaka ale to już nie był ten sam wzrok co wcześniej, w sumie musiał wyczuć, że jestem lekko speszona zmieszama czy jak to tam inaczej nazwać. Szybko odwruciłam wzrok w sumie już po ostatnim zapewne wyszłam na zakochaną idjotke. Na moje nie szczęście Darth musiał zauważyć albo poczuć mój wzrok na sobie gdysz na jego tważy malował się uśmieh. W końcu nie wytrzymałam i zmieniłam się w dziewczyne.
- i co cie tak bawi hmm?
Po tyh słowah popatrzyłam na Darth'a żądna odpowiedzi lecz czułam że i tak się z tego nie wykaraskam.

(Darth?)

niedziela, 10 stycznia 2016

Od Darth'a c.d Night

Przekrzywiłem głowę patrząc się na waderę. Milcząc wpatrywała się we mnie jak w obrazek. Ciągle. Mimowolnie na mój pysk wpłynął lekki uśmieszek.
 -Co tak się patrzysz? Jestem w kolorach tęczy? -Zaśmiałem się, a ona speszyła.  Ruszyłem przed siebie, uderzając waderę pyskiem. Zdezorientowana nadal patrzyła przed siebie. Mój uśmiech się powiększył. Przyśpieszyłem, a po chwili znalazłem się na wielkiej, fascynującej polanie. Dlaczego? Nie wydaje się dziwne, gdy wielka łąka jest cała we kwiatach, a centralnie na środku stoi rozłożyste drzewo? Nie? Dla mnie to dziwne... Nie ma co. Podszedłem do drzewa i zmieniłem w chłopaka, o blond czuprynie. Usiadłem pod nim. Patrzyłem się na biały puch uśmiechając się przy tym. Po kilku minutach usłyszałem ruch... Łapy, które pewnie, a  zarówno obojętnie zatapiały się w bieli. Podniosłem wzrok i napotkałem oczy wadery - Night. Uśmiechnąłem się lekko, widząc u niej wzrastającą agresję. Westchnąłem i oparłem głowę o korę. Wilczyca zbliżając się do mnie cały czas przy tym spinając mięśnie. Zasłoniłem szkarłatne oczy powiekami. Zatrzymała się kilka kroków ode mnie warcząc.
-To ja.
Zamilkła. Nie musiałem widzieć, że była zmieszana. Przeczucie. 


(Night? :P)

Od Onyx'a cd Death

Wadera mruknęła coś do siebie. Odwróciłem wzrok od wadery.
-miło poznać -burknęła.
-i wzajemnie.- odpowiedziałem lekko się uśmiechając lecz to nic nie dało.
Wyraźnie widząc że wadera ma mię dość odszedłem w stronę wodospadu. Szedłem przed siebie nie odwracając się w stronę wadery nie wiem czy se poszła czy nadal tam stoi w sumie co mię to.  Za drzew było widać wodospad podszedłem kilka kroków i moim oczom ukazał się jeleń. Automatycznie się na niego zaczaiłem. Kilka minut później było już po wszystkim Martwy jeleń leżał pod moimi łapami.
Przystąpiłem do uczty. W ziołem kilka kęsów po czym odeszłam od padliny i położyłem się pod drzewem. Patrzyłem na kaskady jeszcze nie zamarzniętej wody.
Poczułem że ktoś za mną jest czyżby to była ona?

(Death? :3)

piątek, 8 stycznia 2016

Death cd Onyx

Chciałam być jak najdalej od niego.  Nie zadaje się z obcymi mi wilkami a zwłaszcza basiorami.
- A więc kim jesteś ? - spytał.
- Jestem Death - mruknęłam.
Wilk najwyraźniej się mi przyglądał .W sumie to ja też mu się przyglądałam ale nie tak jak on na mnie. Czy chodziło o ogon czy o coś innego. Po chwili odwróciłam się.
- A ja Onyx - Powiedział po chwili .

(Onyx?)

Od Onyx'a cd Death

Podniosłem się i popatrzyłam na kruka. Wyszczerzyłem kły po czym rzuciłem się na ptaka. Ten nie zdążył mi uciec. Nagle ptak zmienił się w waderę. Warknęła po czym zrzuciła mię z siebie.  Podniosła się i otrzepała z kurzu.
-idjota. - warknęła okazując białe kły.
Podniosłem się i zjechałem waderę wzrokiem.
-Wybacz. - uśmiechnąłem się szyderczo.

(Death?)

środa, 6 stycznia 2016

Od Death cd ktoś

Była ciemna zimna noc . Spacerowałam po dużym zagęstrzonym lesie. Wspiełam się na pierwsze lepsze drzewo i zmieniłam się w kruka.Wzleciałam w górę  i przeleciałam nad lasem.Znalazłam się nad dużą łąką.W dole zauwarzyłam jakiegoś wilka nie chcąc nawet znim rozmawiać usiadłam zdala odniego na dużym drzewie. Wilk zaczoł sie domnie zblirzać i wpewnnym momęcie usiadł/a przed drzewem . Ja tylko zakrakałam i spojrzałam na wilka.

( ktoś?)

wtorek, 5 stycznia 2016

Od Night cd Darth

Patrzyłam na leżącego basiora. Po moim łbie krążyło sporo myśli. Wiedziałam że mię wyczuł. Sama leżałam wpatrzona w niego jak w obrazek. Modliłam się w duszy aby teraz nie wstał i się nie odwrócił. W sumie było by ciekawie odwrócił by się i zobaczył mię wgapioną się w niego jak bym się zakochała ale by było.
Wolała bym szczerze żeby do tego nie doszło.. W którymś momencie Basior się odwrócił jak by mi na złość. Jego wzrok przeszłym mię na wylot ale nawet nie drgnęłam nadal gapiłam się na niego jak sparaliżowana, mam nadzieje że sobie czegoś nie pomyślał...

(Darth wybacz że tak krótko)

Nowa wadera!

Powitajmy  Death


piątek, 1 stycznia 2016

Od Darth c.d Night, ...

-Yyy... Nie, nie.. -Zawahałem się.
Coś odpychało mnie  od tego drzewa. Wiedziałem co to jest. Wyrocznia. Ale co jest ze mną nie tak, że... Mnie "odpycha"? Nie ważne. Nie miałem zamiaru nawet na to drzewo wchodzić.
-Odpuszczę sobie i położę się gdzieś w lesie.. -Unikałem wzroku wadery.
-No ale... Okej. Nie zabraniam Ci... -Uśmiechnąłem się lekko i odwróciłem w kierunku lasu.
Wszedłem w głąb lasu. Moją uwagę przykuło wielkie drzewo, o rozłożystych korzeniach. Miałem zamiar tam wejść, lecz się opamiętałem. Wspomnienia. Odwróciłem się na pięcie i zacząłem biec. Po kilkunastu minutach, strasznie szybkiego biegu wybiegłem na... Polanę? Nie ważne. Zwolniłem lekko nadal biegnąc. Zatrzymałem się, gdy ujrzałem, że tam już nie ma zieleni i ziemi... Tylko woda. Hmm... Spokojnie  wszedłem na najwyższy klif i patrzyłem się na wodę. Skrzydła, aż świerzbiły mnie, bo chciały poczuć chwilę wolności. Całkowitej wolności. Nie uważam, że teraz jej brak, ale... Inna bajka. Patrzyłem się w niebo. Następnie skierowałem swój wzrok na wodę. Ze złożonymi skrzydłami skoczyłem. Zamknąłem oczy. W ostatniej chwili automatycznie rozłożyłem skrzydła, wzbijając się w powietrze. Z innego punktu widzenia wyglądałoby tak jakbym odbił się od wody. Leciałem raz ponad, raz pod chmurami. Zrobiłem kilka kółek i zawróciłem. Będąc już przy klifie, wylądowałem i położyłem się patrząc w wodę. Nie czułem niczyjej obecności, więc zamknąłem oczy starając się zasnąć. Ciemność pochłonęła mnie całkowicie. "Ktoś tu jest..." Powiedziałem sobie w myślach. Nie zwróciłem na to najmniejszej uwagi i odpoczywałem dalej.

(Night?  A może ktoś inny? :P)

Obserwatorzy